W jaki sposób nauczyć się języka angielskiego?

Master Greeter

Często spotykam się z pytaniem : „Ale jak ja mam się nauczyć angielskiego?”. Nie ma jednej idealnej recepty na najlepszą metodę nauki języka obcego. Gdyby istniała, władalibyśmy perfekcyjnie kilkoma językami. Każdy z nas jest inny: wzrokowiec, słuchowiec, kinestetyk. Jedni wolą czytać, inni słuchać. Dlatego podzielę się z wami kilkoma poradami. Może ktoś znajdzie coś dla siebie? 🙂

Po pierwsze, otaczaj się językiem obcym. Słuchaj radia, oglądaj TV, słuchaj podcastów, oglądaj filmy bez lektora (lub z napisami). Mów jak najwięcej po angielsku, myśl po angielsku. Kiedy robisz sobie kanapkę, przypomnij sobie jak nazwać poszczególne składniki w języku obcym, jak powiedzieć SMACZNEGO, jak podziękować.

Po drugie. Zastanów się, czy zależy Ci, aby poznać gramatykę, czy aby nauczyć się biegle mówić. Jeśli wybierzesz mówienie w języku obcym, odpuść sobie zagłębianie się w poznawanie struktur gramatycznych. One tylko mogą Cię zniechęcić i wprowadzić niezły galimatias. Obracaj się w gronie ludzi mówiących, piszących po angielsku. Znajdź grupy dyskusyjne w Internecie, znajdź PENPALS. Jeśli jednak najpierw chcesz poznać dokładnie gramatykę, nie ma sprawy: repetytoria…jednak nie obejdzie się bez nauczyciela 😉

Jesteś ambitny? Polecam czytanie książek w języku obcym. Wbrew pozorom nie są one pisane trudnym językiem. Często korzystaj ze słownika,sprawdzaj znaczenie nieznanych słów. Jednak czytając, nie skupiaj się na pojedynczych słowach, staraj się zrozumieć sens zdania.

Po trzecie słuchaj,ale i usłysz…. Nie wystarczy włączyć nagrania czy radia i myśleć o niebieskich migdałach. Postaraj się skupić na tym,co słyszysz. Zrozum treść, nie skupiaj się na pojedynczych słowach. I powtarzaj, na głos!!!

Macie jeszcze jakieś rady?

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “W jaki sposób nauczyć się języka angielskiego?

  1. Cześć. Czytanie książek w języku obcym to fajna sprawa, ale znacznie lepiej czytać krótkie acz solidnie napisane artykuły z angielskich portali gazetowych. Dzięki temu obracamy się w typowym, nieliterackim języku a do tego tematyka jest znacznie szersza niż w pięknie napisanej powieści 🙂
    A ostatni akapit to proponuję nawet „boldem” pogrubić – true story (i to nie w wersji Barneya Stinsona!), Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s